piątek, 3 marca 2017

Makijaż na codzień - 7 moich ulubionych kosmetyków


Witajcie!

Taka sytuacja o poranku: wstaję z łóżka, szczotkuję zęby, twarz obmywam chłodną wodą, wcieram krem matujący, tuszuję  rzęsy, na usta nakładam błyszczyk, przeczesuję włosy...i gotowa do wyjścia :) Marzenie, prawda? Wyobraźcie sobie, że tak wyglądały moje poranki do ok.31 roku życia. Ok, jeszcze zakładałam ubranie ;) Nigdy nie preferowałam mocnego makijażu. Moja cera nie wymagała podkładów, a ja nie lubiłam kolorowych cieni i pomadki na ustach. Niestety po 30-stce skończyło się rumakowanie. Burza hormonalna spowodowana "stanem błogosławionym" (swoją drogą ktoś kto wymyślił tę nazwę, na 100% nie był w ciąży :) pozbawiła mnie takich radosnych i spontanicznych poranków już na zawsze. Teraz aby uzyskać w miarę świeży, promienny i akceptowalny wygląd, muszę nieco się wysilić. Nadal nie maluje powiek na zielono, a ust na bordowo. Wolę makijaż neutralny, tuszujący zmęczenie i niedoskonałości skóry. Lubię mocno wytuszowane rzęsy i czasem maluję sobie porządną krechę, ale to wszystko na co mnie stać. Ze względu na słabą kondycję mojej skóry, tj. przebarwienia i niedoskonałości używam dość ciężkich podkładów i korektorów. Jednak staram się, aby były to kosmetyki dobrej jakości, dzięki którym moja skóra nie wygląda na wytapetowaną. Nie konturuję twarzy, nie używam kamuflaży, nie zmieniam rysów, ani nie zwężam sobie nosa. Może powinnam, nie wiem i w sumie dobrze mi tak, jak jest :)

Pokażę Wam dziś 7 moich ulubionych kosmetyków do makijażu, których używam praktycznie codziennie. No chyba, że mój całodzienny plan ogranicza się do wyjścia do Lidla i po dzieci do przedszkola, wtedy nie maluję się wcale. Na twarz nakładam bazę matującą i wyrównującą lekko koloryt skóry, zakładam okulary i niech się dzieje, co chce :)

1. Podkład Dr Irena Eris Provoke - jeden z najlepszych na rynku, świetnie kryjący, matujący, stapiający się ze skórą. Nie ściera się, nie wałkuje, nie zmienia koloru. Ideał! Więcej możecie o nim poczytać tutaj.

2. Rozświetlacz pod oczy Dr Irena Eris Provoke - delikatny, bardzo dobrze rozświetlający cienie pod oczami. Nie uczula, nie wysusza, nie wchodzi w zmarszczki mimiczne. Więcej informacji o nim znajdziecie tutaj i tutaj

3. Korektor Estee Lauder Double Wear - bardzo dobrze kryjący korektor, super trwały. Idealnie tuszuje przebarwienia, zaróżowienia, zaczerwienienia, wypryski i inne cuda na naszej twarzy.


4. Puder sypki Dr Irena Eris Provoke - transparentny, świetnie matuje, bardzo trwały i wydajny. Idealny do wykończenia makijażu.


5. Róż Bourjois - kultowy kosmetyk, bardzo wydajny, dobrze napigmentowany. Do nakładania na sucho i mokro, dostępny w bardzo wielu odcieniach.
6. Sephora Mascara Naturel - to mój sprzymierzeniec w walce z niesfornymi brwiami. Bezbarwny żel ułatwiający uczesanie brwi i nadanie im odpowiedniego kształtu.

7. Lancome Hypnose Volume-a-Porter - mój ukochany tusz do rzęs, kosmetyk wszechczasów! Idealny pod każdym względem. Trwały, wydajny, mocno pogrubiający rzęsy i nadający im objętości. Nie kruszy się, nie rozmazuje, nie odbija na powiekach, nie uczula. Szczegóły na jego temat znajdziecie tutaj.

Powyższe kosmetyki wystarczają mi w zupełności na co dzień. Wolałabym nie używać ich wcale, no może poza tuszem do rzęs i żelem do brwi, ale cóż począć ;) Jeśli macie analogiczne problemy z cerą i preferujecie podobny makijaż, polecam Wam ich wypróbowanie.

Pozdrawiam ciepło, bo wiosna za oknem!
Bati


Zdjęcie tytułowe - Adam Wróbel Fotografia klik
Zdjęcie 5 i ostatnie - Bati
Pozostałe zdjęcia ze stron poszczególnych marek.




4 komentarze:

  1. No i jest pięknie;)
    Co do podkładu to jest teraz w promocji w superpharm 20% taniej a z karta lifestyle 25% ;) więc się skusiłam po tym co tu ostatnio wyczytałam ;)) i jestem zachwycona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) bardzo się cieszę, że podkład się sprawdził. Biegnę do superpharm zatem, bo nie wiedziałam o tej promocji. Może się jeszcze załapię :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Podkład Provoke jest ma mojej liście zakupowej. Ostatnio kupiłam tusz do rzęs z Twojego polecenia ten żółty miss sporty i jest naprawdę dobry. Idealnie rozczesuje rzęsy no i cena też mi odpowiada:-). Basia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie się cieszę, że tusz Ci odpowiada, bo to naprawdę perełka na rynku kosmetycznym. Mam nadzieję, że podkład także się sprawdzi :) Pozdrawiam :)

      Usuń

Copyright © 2016 Bati RULEZ , Blogger