wtorek, 2 sierpnia 2016

Tiramisu à la Bati



Dziś zaczynam od pytania:
Kiedy ostatnio mieliście okazję tańczyć o 6 rano? 

Ja w sobotę, a właściwie w niedzielę :) Uprzednio siedząc na tarasie, sącząc wino, zagryzając serem... i powiem Wam, że pomimo koszmarnego zmęczenia następnego dnia, bo przecież moich chłopców nie interesuje ani trochę, że rodzice poszli spać dwie godziny przed ich wstaniem ;) WARTO BYŁO! Cieszmy się życiem, wspólnymi momentami z przyjaciółmi, partnerami i rodziną. Spotykajmy się, rozmawiajmy, śmiejmy, tańczmy, szalejmy. Wyjdźmy na chwilę poza ramy codzienności, zresetujmy umysły, nawet kosztem niewyspania. O ileż łatwiej nam będzie wejść w trudny tydzień, mając w pamięci te fajne momenty. I wcale nie musimy się mocno przygotowywać, i wychodzić do najmodniejszych klubów w mieście, i szukać niani dla dzieci, i zakładać szpanerskich kiecek, i wydawać bajońskich sum. Spędzajmy czas w gronie ludzi, których kochamy, lubimy, z którymi możemy porozmawiać o wszystkim i o niczym...we własnym ogródku, w crocs'ach na stopach :):):)

O...właśnie tak :)

Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym na tę okazję nie przygotowała jakiejś słodkości. Przecież wino i ser nie mogą się obejść bez słodkiej przystawki ;) :) 
I akurat w tym przypadku poza swoje ramy nie wyjdę, gdyż jak zwykle będzie łatwo, szybko i smacznie jak cholera.

Moje tiramisu, ukochane, bez surowych jajek, z likierem kawowym, obłędne, musicie wypróbować!

Co nam potrzeba na 6 porcji:
Ok. 18 biszkoptów, najlepiej takich podłużnych, twardych, np. w Lidlu, gdy tydzień włoski
2 opakowania mascarpone
1 małe opakowanie kremówki (30%)
Ok. 100 ml mocnej kawy
Ok. 50 ml likieru kawowego (może być także amaretto lub ewentualnie pominąć)
Łyżka gorzkiego kakao
2 łyżki cukru pudru

Zaczynamy :)
Kawę studzimy i mieszamy z likierem. Połowę biszkoptów łamiemy i układamy na dnie naczyń. Polewamy mieszanką kawy i likieru. Niezbyt mocno, tak żeby nasiąknęły, ale nie pływały przypadkiem. Ubijamy kremówkę na sztywno. Dodajemy cukier puder i mascarpone i miksujemy do połączenia. Wykładamy połowę na biszkopty. Następnie układamy kolejną warstwę biszkoptów, polewamy kawą i znów masa śmietankowa. Wierzch posypujemy kakao. Wkładamy do lodówki na min. 3 godz. 
Gotowe!!!

Przygotujcie na następną wizytę przyjaciół, gwarantuję sukces :)

Pozdrawiam ciepło!
Jeszcze niewyspana Bati







Przepis własny, metodą prób i błędów, po zjedzeniu setek tiramisu w przeróżnych restauracjach :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Bati RULEZ , Blogger