piątek, 6 maja 2016

Look of the day (5)

Witajcie :)

Ponoć każda szanująca się fashion'istka powinna mieć w swojej szafie beżowy trencz. Piszę "ponoć", bo nie jestem osobą, która sztywno trzyma się jakichkolwiek wytycznych i ślepo podąża za trendami. 
Niemniej jednak owy trencz posiadam i jestem z niego bardzo zadowolona. A dlaczego? A no dlatego, że jest to element garderoby bardzo uniwersalny. 
Pasuje praktycznie do wszystkiego, gdyż kolor nude nie gryzie się z żadną inną barwą. Można go nosić wiosną, chłodnym i deszczowym latem (a takie w naszym kraju się zdarzają), jesienią z grubszym sweterkiem pod spodem czy cieplejszą zimą (które również coraz częściej mają miejsce w Polsce), wtedy obowiązkowo ciepły komin lub szal. 
Trencz ponadto pasuje każdej sylwetce. Jeśli tylko dobierzemy odpowiedni rozmiar, będziemy wyglądać schludnie i modnie. Pamiętajcie nie ma nic gorszego, niż osoba w rozmiarze 44 wcisnięta w płaszcz 40! W swoim rozmiarze prezentowała by się fantastycznie, w tym mniejszym, jeszcze na dodatek ściśnięta paskiem, obraz nędzy i rozpaczy, baleronik w odcieniu nude. Żeby nie było niejasności, ja absolutnie nie mam problemu z obszerniejszymi sylwetkami. Sama po dwóch ciążach borykam się z różnymi mankamentami tu i ówdzie. Ale na Boga, nie udaję, że pasuje mi rozmiar 36, chociaż bardzo bym chciała do niego jeszcze kiedyś powrócić ;)
Wracając do naszego dzisiejszego bohatera, beżowy trencz możemy zakładać na wszystko,  na sukienki plus czółenka (tak na przyjęcie eleganckie), na spódniczki z kardiganem plus kozaki plus szal (jesiennie), na spodnie z koszulą plus obcas (wtedy idealnie do pracy), na spodnie plus sportowe buty lub balerinki (idealnie na spacer)...tysiące kombinacji przychodzi mi do głowy :)
Jeśli po tych wszystkich moich och'ach i ach'ach właśnie dochodzicie do wniosku, że musicie go mieć, to zwróćcie proszę uwagę, żeby był dobrej jakości, wystarczy na lata, będzie się lepiej nosił i łatwiej czyścił. Mój jest dodatkowo z nieprzemakalnego materiału, co równiez jest przydatne.

Pozdrawiam wiosennie :)
Bati

A jeśli chodzi o szczegóły mojej dzisiejszej stylizacji, to:

Trencz - Zara
Spodnie - Sisley
Buty - Nike
Szal - prezent :)
Torebka - Calvin Klein
Okulary - Dolce&Gabbana

PS. Najbardziej w tej stylizacji lubię to, że motyle z szala pasują idelanie kolorystycznie do "łyżwy" na bucie :) 










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Bati RULEZ , Blogger